II. Tajemnice bolesne z Matką Różą Czacką

I. Modlitwa w Ogrójcu

Jezus w Ogrójcu prosił Boga: "Ojcze, jeśli to możliwe, oddal ode mnie ten kielich..." (Łk 22,42). Mimo to był posłuszny Ojcu. Czuł trwogę, jednak był poddany Ojcu!

W "Dyrektorium" Matka Czacka zapisała: "Prawdziwe posłuszeństwo będzie wypływało ze zrozumienia, że suma wiedzy, kompetencji i umiejętności człowieka jest ograniczona, że tylko Bóg jeden wie wszystko i dlatego może dać przełożonym łaskę stanu, która nimi kieruje, gdy rozkaz wydają (jest to także kwestią ich sumienia)".

Jezu, daj nam łaskę zrozumienia, że posłuszeństwo to umiłowanie i dogłębne pojęcie prawdy stawiającej człowieka we właściwym miejscu - bez ukrywania niedbalstwa i bezmyślności.


II. Biczowanie Pana Jezusa

Biczowanie... Rozpoczęły się wielkie boleści Chrystusa, który przyjął je z miłości do człowieka. To był początek najcięższych chwil Męki.

Ojciec Korniłowicz w jednym z listów napisał: "Każde dzieło Boże przechodzi ciężkie chwile próby. Podobnie poszczególne dusze. Trzeba wtedy mocniej oprzeć się na Bogu, czuwać nad prawością serca i doskonałym spełnianiem swoim obowiązków. Choćby się było w ciemnościach i matni, Pan Bóg wyprowadzi na światło".

Jezu, daj nam pokój serca w czynieniu naszych obowiązków mimo przeciwności, policzków, biczów cierpień i naucz nas, że te ciemne chwile mogą stać się dla nas łaską.


III. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

Jezus został ukoronowany cierniem. Korona raniła jego czoło, wbijąjąc się w głąb głowy. A czy i dziś nie ranimy Go naszymi grzechami? Zwłaszcza pychą?

Matka Czacka napisała: "Trucizną jest pycha, którą szatan sieje, sączy w dusze. Diagnoza tej choroby - niedostateczna wiara, pycha i brak ducha posłuszeństwa. Lekarstwo na tę chorobę - wiara głęboka, zgadzająca się z wolą Bożą we wszystkich warunkach życia. Naśladowanie Pana Jezusa w pokorze i szukaniu ostatniego miejsca. Miłość, za którą idzie dar Ducha Świętego - mądrość, która uczy sądzić o wartości wszystkiego w świetle wieczności".

Maryjo, uproś Swego Syna, by posłał nam Ducha Świętego, abyśmy mogli otrzymać dar mądrości pozwalającej nam udoskonalać się w pokorze, wierze, miłości i posłuszeństwie.


IV. Niesienie krzyża

Jezus wziął krzyż na swoje ramiona. Zrobił to z miłości ku człowiekowi. Chciał wypełnić wolę Ojca, by naszej grzechy zostały odpuszczone.

Ksiądz Korniłowicz napisał taką modlitwę: "Servus tuus sum ego! Soli Deo! Chcę Ci służyć, gdzie zechcesz i jak zechcesz".

Jezu, naucz nas pełnić Twoją wolę każdego dnia i dodaj nam sił do dźwigania naszych krzyży.


V. Śmierć na krzyżu

Pan Jezus umiera na krzyżu. Za mnie. Za ciebie. Za nas. Dokonało się...

Matka Czacka w "Dyrektorium" pod datą 23 lutego 1929 roku zapisała: "Śmierć jest przejściem, mniej lub więcej bolesnym, do wiecznego nieba. Im więcej dusza za życia tkwiła w Bogu, tym głębiej zatopiona jest w Bogu w niebie. Jeżeli w chwili śmierci coś nieczystego pozostaje na duszy człowieka, coś nieodpokutowanego, nie może zaraz być wpuszczoną do miejsca szczęśliwości wiecznej. Bóg nie daje się jej, póki przez pokutę w czyśćcu nie oczyści się. Dopiero gdy zadośćuczyni sprawiedliwości Bożej, dopiero wtedy będzie mogła wprost znaleźć się w Bogu i cieszyć się w pełni szczęśliwością wieczną".

Jezu, pozwól nam zawsze być "zatopionym" w Tobie, byśmy po śmierci mogli się cieszyć wiecznym szczęściem z Twojej obecności.


Źródło: Dorota Mazur OV, Matka Elżbieta Róża Czacka. Życie, duchowość, modlitwy, Wyd. ESPE, Kraków 2021.